/Piekło Czantorii czyli w "ultra-transie"

Moją domeną jest zwykle myślenie: nie przesadzaj. To tylko bieg, co może być trudnego w tułaniu się wokół Czantorii. Przewyższenia? Mówią, że to najtrudniejszy bieg w Polsce. Na pewno też przesadzają, echhh, ci biegacze. Co 10 km punkt odżywczy, na trasie inni ludzie, ewidentna opcja orientacyjna – a oni jeszcze szukają dziury w całym... Co ty, dziewczyno, na Kanczendzongę idziesz? Miłej zabawy, tylko się postaraj! Najedz się bieganiem do syta, bo okazja ku temu jest dobra.

Przeczytaj więcej

/Kalamarka/

Poranek, leje deszcz. I to nie kapuśniaczek. Po pewnym czasie i pojawiających się obiecanych w prognozie przejaśnieniach wnioskujemy, że teraz już będzie dobrze. Rekonesans trzeba zrobić. Jak będzie źle, to piwo. Tylko że nie po to tu przyjechaliśmy.

Przeczytaj więcej

/Krótka analiza jakościowa/

Możesz się ze mną zgodzić lub nie. To kwestia nie tylko perspektywy ale też światopoglądu, chociaż, gdyby przyjrzeć się bliżej i bardziej uważnie… jedno jest prawie synonimem drugiego.

Przeczytaj więcej

/Metzoke Dragot. Morze Martwe, pustynia i już nic./

Podejmij decyzję. Spakuj się w bagaż podręczny, weź tylko to czego naprawdę potrzebujesz. Nie precyzuj planu, pozwól rzeczom się dziać. Instynktom – wyostrzyć się.  Nie bój się. Zmień perspektywę.

Przeczytaj więcej

/Autostop, dziewczyna, Izrael cz. I/

Wpis polityczny będzie tylko jeden i krótki. Większość czasu w Izraelu spędziłam w strefie Zachodniego Wybrzeża (West Bank). To taka ziemia, nad którą niby panuje Izrael, ale w sumie to Palestyna razem z Izraelem, ale ale… jednak to Izrael wciąż odbierany jest jako strona okupująca (mówiłam, że będzie skrótem).

Przeczytaj więcej

/Stany gotowości/

Jedną z lepszych lekcji którą daje mi wspinanie w górach jest nauka zaufania do siebie. A żeby sobie zaufać trzeba najpierw pozbyć się wszystkich masek i wymówek za którymi tak przyjemnie jest się chować.

Przeczytaj więcej

/Nigdy/

To był maj. Dzień, którego nie zapomnę nigdy. Nigdy to mocne słowo, mimo to z pełną świadomością go używam

Przeczytaj więcej

/Północne koło podbiegunowe... autostopem!/

4 lutego jedenaście osób wyleciało z Polski w kierunku Szwecji, na lotnisko Sztokholm Skavsta. Spotkaliśmy się z otwartymi na przygodę głowami i celem - zobaczyć zorze polarną. Chcecie wiedzieć czy trudno było podjąć decyzję? Przyznam się z ręką na sercu... to było bardzo spontaniczne "tak", okraszone zresztą kieliszkiem wina. Spytałam Kasi: jedziesz ze mną? A ona odpowiedziała, że jedzie. 

Przeczytaj więcej

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów