Książka "Babskie Góry" Kobiecy sposób na trekking, bieganie, skitury oraz rower

Opis książki

Kiedy ostatnio Twoja stopa stanęła w górach? Przypomnij sobie wakacje z rodzicami, szkolną wycieczkę, studencką wyprawę ze znajomymi, ostatni zdobyty szczyt. Może wahasz się, czy chcesz wrócić do górskich wędrówek, a może nie wyobrażasz sobie bez nich życia? Ta książka jestdla Ciebie pod warunkiem, że jesteś... kobietą.

Choć niektórzy nawet dziś sądzą, że góry nie są dla kobiet, a eskapady w wydaniu płci pięknej to wyprawa w szpilkach na Giewont albo w pełnym makijażu na Spitsbergen, to autorka udowadnia, że kobieta w górach może być szczęśliwa, spełniona i bezpieczna. Jeśli masz wątpliwości dotyczące sprzętu, diety, stroju czy własnych możliwości - ta książka rozwieje je wszystkie. Poznaj tajniki pakowania na górskie wycieczki piesze, biegowe, rowerowe czy skiturowe, przygotowywania apteczki i prowiantu na każdą porę roku.

Nie daj sobie wmówić, że góry to nie jest babska sprawa!

"Od moich znajomych biegaczy coraz częściej słyszę, że uciekają w góry. Mówią, że "klepanie" kilometrów po ulicach już im się znudziło, że hasanie w górskiej scenerii to wyższy stopień wtajemniczenia. Doznania krajobrazowe bez porównania lepsze, trening zdecydowanie ciekawszy i bardziej wymagający. Tych, którzy szykują się do tego typu przebieżek albo chcą zagłębić się w inne górskie aktywności, oddajemy w dobre ręce. Natalia Tomasiak zna się jak mało kto nie tylko na bieganiu po górach, ale i modnych ostatnio skiturach i trekkingu. Dorzuca do kompletu również rower. Ta książka to prawdziwe kompendium wiedzy na temat najbardziej popularnych sportów górskich w kobiecym wydaniu. Polecam lekkie pióro Natalii. Zdolna dziewczyna!"

Krzysztof Łoniewski, "Biegam, bo lubię", Program III Polskiego Radia

Udostępnij
35.00 45.00
Czas dostawy: 7 dni

Najnowsze wpisy na blogu:

/Piekło Czantorii czyli w "ultra-transie"

/Piekło Czantorii czyli w "ultra-transie"

Moją domeną jest zwykle myślenie: nie przesadzaj. To tylko bieg, co może być trudnego w tułaniu się wokół Czantorii. Przewyższenia? Mówią, że to najtrudniejszy bieg w Polsce. Na pewno też przesadzają, echhh, ci biegacze. Co 10 km punkt odżywczy, na trasie...
Przeczytaj więcej

/Kalamarka/

Poranek, leje deszcz. I to nie kapuśniaczek. Po pewnym czasie i pojawiających się obiecanych w prognozie przejaśnieniach wnioskujemy, że teraz już będzie dobrze. Rekonesans trzeba zrobić. Jak będzie źle, to piwo. Tylko że nie po to tu przyjechaliśmy.
Przeczytaj więcej
/Kalamarka/
/Krótka analiza jakościowa/

/Krótka analiza jakościowa/

Możesz się ze mną zgodzić lub nie. To kwestia nie tylko perspektywy ale też światopoglądu, chociaż, gdyby przyjrzeć się bliżej i bardziej uważnie… jedno jest prawie synonimem drugiego.
Przeczytaj więcej

/Metzoke Dragot. Morze Martwe, pustynia i już nic./

Podejmij decyzję. Spakuj się w bagaż podręczny, weź tylko to czego naprawdę potrzebujesz. Nie precyzuj planu, pozwól rzeczom się dziać. Instynktom – wyostrzyć się.  Nie bój się. Zmień perspektywę.
Przeczytaj więcej
/Metzoke Dragot. Morze Martwe, pustynia i już nic./

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów